Virtual reality

Prawdziwy holodeck

holodeck-2

Naukowcy z niemieckiego Max-Planck-Institut przy użyciu Oculus Rift i kamer śledzących ruch skonstruowali coś, co jest naszym najbliższym odpowiednikiem holodecków ze Star Treka.

Dla tych, co nie wiedzą, co to jest holodeck – już wyjaśniam. Holodeck to specjalny pokój, który był wypełniany przy użyciu wirtualnej rzeczywistości. Służył do symulowania różnych sytuacji. Wystarczyło powiedzieć, jaką chcemy scenerię, a komputer generował ją dla nas.

Naukowcy z Max-Planck-Institut zbudowali coś, co przypomina holodeck, używając Oculus Rift. W pustym pokoju o rozmiarze 10×10 metrów umieścili kamery na podczerwień śledzące ruch markerów zamontowanych na Oculusie, dzięki czemu znają położenie osoby w pomieszczeniu. Oculus daje informację o orientacji urządzenia i po połączeniu tych dwóch danych można określić orientację kamery w wirtualnej, trójwymiarowej przestrzeni, która jest wyświetlana w okularach.

Cała komunikacja między Oculusem a komputerem generującym scenę odbywa się bezprzewodowo. Nie ma więc ograniczeń w ruchu, jak to było z poprzednią wersją holodecka. Wtedy komunikacja odbywała się „po kablu” i za osobą w wirtualnym świecie podążała druga osoba z komputerem na plecach. Nie trzeba chyba wyjaśniać, że to było dość męczące i krępujące.

Ciekawe są triki, jakie zastosowano, aby oszukiwać osoby w wirtualnym świecie. Na przykład, jeden krok w rzeczywistym świecie nie musi być dokładnie jednym krokiem w wirtualnym. Podobnie jest z obrotami. Te sztuczki służą do stworzenia iluzji większej przestrzeni, a także, aby utrzymać ludzi w granicach pokoju.

System ma jedną wadę – póki co może z niej korzystać tylko jedna osoba. Gdy próbowano wprowadzić na scenę drugą osobę okazało się, że zakłócenia sieci bezprzewodowej są zbyt duże.

Mam nadzieję, że holodeck z Oculus Rift będzie ciągle doskonalony i wyjdzie poza akademickie mury. Widzę dla niego zastosowanie w programach treningowych. Mogą z niego korzystać np. strażacy do doskonalenia umiejętności walki z pożarami w ciasnych pomieszczeniach lub antyterroryście, którzy muszą bardzo szybko nauczyć się rozkładu pomieszczeń w szturmowanym budynku. Mógłby też mieć zastosowanie w terapiach leczących fobie. I oczywiście zawsze można go wykorzystać w rozrywce – gry, horrory, pokazywanie krajobrazów.

A wy, do czego byście wykorzystali taki holodeck? Piszcie w komentarzach.

Przy okazji, polecam kanał Computerphile, z którego pochodzi film. Bardzo ciekawie opowiadają o sprawach związanych z komputerami i informatyką.

Podobne wpisy