Human-Computer Interfaces

Robot, który wywołuje „duchy”

ghost-robot

Osoby, które twierdzą, że czuły duchy zawsze wspominają o dziwnej obecności kogoś lub czegoś innego. Po przebadaniu tuzina pacjentów z zaburzeniami neurologicznymi naukowcy wiedzą już, co stoi za tym uczuciem dziwnej obecności. Mało tego, zbudowali robota, który potrafi wywołać duchy!

Zespół naukowców z Ecole Polytechnique Fédérale de Lausanne pod przewodnictwem Olafa Blanke badał 12 pacjentów cierpiących na migrenę, wylewy, epilepsję lub nowotwory, którzy w wyniku choroby zaczęli odczuwać dziwną obecność czegoś lub kogoś przez jakiś czas przez kilka sekund, a nawet przez kilka minut. Używając różnych metod do skanowania mózgu udało im się ograniczyć podejrzane obszary do trzech – skrzyżowanie skroniowo-ciemieniowe, wyspy i  płatu ciemieniowego. Ponieważ każdy z tych obszarów odpowiada za przetwarzanie innych sygnałów, różne urazy mózgu w różny sposób zmieniają sposób, w jaki są one przetwarzane. Owa dziwna obecność kogoś jest wynikiem tego, że mózg pacjenta nie jest w stanie poprawnie zinterpretować przychodzących sygnałów. Sygnały mieszają się i powstaje „duch”.

To tłumaczy, dlaczego ci pacjenci czują „duchy”. Ale dlaczego zdrowi ludzie czasami czują obecność „ducha”? Badacze twierdzą, że przyczyna może być podobna co w przypadku chorych pacjentów – niepoprawna interpretacja sygnałów przez mózg. Nasz mózg może źle zinterpretować normalne sygnały lub ruch płynów wewnątrz organizmu.

Tyle teoria. A teorie mają to do siebie, że trzeba je udowodnić albo obalić. Tak działa nauka.

I tu na scenie pojawia się robot. Badacze zbudowali robota, który jest zdolny do odtworzenia „niemożliwych” doznań. Robot składa się z uchwytu, którym manipuluje znajdującym się za badanym człowiekiem z zasłoniętymi oczami ramieniem, które z kolei tyka badanego w plecy. Dzięki temu można spreparować wrażenie, że dotykasz samego siebie na plecach.

Ciekawie zaczynało się robić, jak badacze wprowadzili opóźnienie w dotykające ramię. Przy pół sekundowym opóźnieniu 30% badanych zaczęło zgłaszać, że czują, jakby ktoś lub coś stało za nimi. Wystarczyło tak małe opóźnienie między akcją a reakcją, aby spowodować takie zamieszanie w mózgu, aby ten musiał uciec się do „duchów”, aby wytłumaczyć  co czuje. Mało tego, niektórzy czuli się, jakby ich ciała poruszały się do tylu, w kierunku tego tajemniczego obiektu. Niektórzy mieli nawet wrażenie, że jest kilka osób w pomieszczeniu, podczas gdy tak naprawdę byli oni sam na sam z robotem-spirytystą.

Wyniki szwajcarskich naukowców pokazują kilka rzeczy. Po pierwsze, udało im się udowodnić, że niektóre „duchy” to po prostu efekt zdezorientowanego mózgu, który poddaje się i idzie po najprostsze rozwiązanie – duchy. Po drugie, pokazuje jak łatwo oszukać mózg. Po trzecie – zbudowali robota wywołującego duchy!

Ciekawe, czy poza medycznymi zastosowaniami, ich praca znajdzie zastosowanie w domach strachu.

Link do pracy naukowej: http://www.cell.com/current-biology/abstract/S0960-9822(14)01212-3

Podobne wpisy