Sztuczna inteligencja

Czy roboty zastąpią dziennikarzy?

writing-on-cd

Associated Press poinformowało, że zamierza zatrudnić komputery do pisania tekstów. System ma za zadanie opracowywać krótkie raporty finansowe na podstawie dostarczonych danych. Czy to oznacza, że już wkrótce w redakcjach będą pracować maszyny, a nie ludzie?

Algorytm opracowany przez firmę Automated Insights generuje proste teksty, które są opracowaniem danych dostarczanych przez Zack Investment Research. Są to krótkie (150-300 słów) i mechaniczne teksty, pisane według pewnego szablonu. Nie ma w nich nich twórczego. Wyglądają mniej więcej tak:

Walt Disney 1Q net income rises 33 percent

Walt Disney 1st-quarter profit rises 33 percent; results beat analysts’ expectations

BURBANK, Calif. (AP) — The Walt Disney Co. (DIS) reported a 33 percent increase in its fiscal first-quarter net income, beating analysts’ estimates.

Disney, which is based in Burbank, California, earned $1.84 billion in the quarter, up from $1.38 billion in the same period a year ago. Per-share earnings climbed to $1.03 from 77 cents.

The average estimate of analysts surveyed by Zacks was 92 cents per share.

Revenue rose 9 percent to $12.31 billion from $11.34 billion. Analysts expected $11.8 billion.

The company’s stock price has fallen 6.1 percent so far this year. However, over the past 12 months, Disney stock has increased 33 percent.

System ma wiele przewag nad człowiekiem. Potrafi napisać 4400 raportów finansowych, podczas gdy człowiek w tym samym czasie zdąży napisać 300. Nie musi spać, odpoczywać, jest tańszy i może wykorzystać większą ilość danych.

Dziennikarze mogli poczuć się zagrożeni utratą pracy, jednak nic takiego im nie grozi. Associated Press zdecydowało, że nikogo nie zwolni z powodu wdrożenia systemu. Ma on odciążyć ich pracę, dzięki czemu mogą się skupić na bardziej wymagających i twórczy analizach.

Nie jest to pierwsze podejście AI do dziennikarstwa

Automated Insights kilka lat temu ruszyło z systemem piszącym teksty. Zaczęli od informacji sportowych. Ich system potrafił z dużej ilości danych o rozgrywkach napisać tekst opracowujący te dane w bardziej przystępnej formie. Do tej pory osoby bardziej zainteresowane danym sportem lub po prostu fani słabszych, mniej znanych zespołów musieli sami opracowywać suche dane statystyczne. Teraz dostają tekst, który na pierwszy rzut oka nie różni się niczym od tekstu napisanego przez człowieka.

Podobny zabieg można powtórzyć w innych, nieraz niszowych dziedzinach, gdzie jest mnóstwo danych, ale za mało ludzi, aby mogli te dane opracowywać. Wystarczy przepuścić dane przez AI i już mamy miliony tekstów w łatwej do przyjęcia formie. Łatwiej jest nam przeczytać jakiś tekst niż wydobyć dane z tabel i zestawień.

Innym ciekawym pomysłem, jaki znalazłem, było wykorzystanie Watsona, sławnej maszyny IBM, do odkrywania powiązań, np. między firmami a politykami. Mogłoby to być przydatne dla dziennikarzy śledczych. Pomysł opiera się na odpowiednim przeprogramowaniu medycznej wersji Watsona tak, aby pobierał olbrzymią ilość danych z różnych źródeł i na ich podstawie próbował określić powiązania między poszczególnymi osobami lub firmami. Dalej jednak jest to system wspomagający, a nie zastępujący dziennikarzy.

Więc, czy AI zastąpią dziennikarzy?

W najbliższej przyszłości – nie. Sztuczna inteligencja stanowi raczej świetne uzupełnienie redakcji. Człowiek może się skupić na tym, co umie najlepiej, czyli analizach i bardziej twórczych tekstach. Maszyna może w tym czasie przemielić olbrzymią ilość danych i wyprodukować mnóstwo tekstów, które mogą być dla kogoś interesujące.

Zdjęcie w tle

Podobne wpisy