Filmy

Sight

sight

Wyobraź sobie świat, w którym tylko na coś lub kogoś spojrzysz to momentalnie dostajesz dodatkowe informacje o tym kimś/czymś. Wizja wydaje się kusząca i pozornie nie widać w niej niczego niebezpiecznego. Ale czy na pewno?

Lada moment pojawi się na ulicach Google Glass – urządzenie, które na długo przed wejściem na rynek zyskało spore grono zwolenników, jak i przeciwników. Wiele restauracji ostrzegło użytkowników Glass, że nie będą obsługiwani. Niektórzy myślą nawet o tym, aby zabronić korzystania z Glass podczas prowadzenia samochodu.

Nie ma co się dziwić obrońcom prywatności. Jeżeli ktoś zaczyna cię filmować kamerą, aparatem lub smartfonem to po prostu to widać i można odpowiednio zareagować. W przypadku Google Glass problem polega na tym, że nie wiadomo, kiedy jest się filmowanym. Nie wiesz również, do czego jest wykorzystywany ten film.

Twórcy filmu krótkometrażowego Sight postanowili odnieść się do powyższych obaw i przedstawić wizję świata, w którym zamiast Google Glass korzysta się z implantów w oczach połączonych z mózgiem i internetem. Wystarczy o czymś pomyśleć i już mamy odpowiedź na nasze pytanie.

Jak wtedy będzie wyglądać sprawa naszej prywatności? Do czego można wykorzystać jakie implanty? Czym to może grozić?

Podobne wpisy

  • Bartosz Mogiełka

    E, tam. Jak każda nowa technologia przynosi dobre i złe skutki. Ja tam bym się ucieszył jakbym mógł zrezygnować z monitorów w pracy i dynamicznie zwiększać/zmniejszać ilość aktywnych okien (display jakoś mi tu lepiej pasuje – zna ktoś jakiś dobry polski odpowiednik?).