Filmy

Erupcja wulkanu Bardarbunga z perspektywy drona

dron-wulkan-2

Drony i roboty pozwalają nam być w miejscach, które są dla nas zbyt niebezpieczne. Dzięki nim możemy zobaczyć inne planety, dno oceanu lub wnętrze reaktorów jądrowych. I wulkany. Do listy możemy teraz dopisać oglądanie erupcji wulkanu z bliska.

Wulkany są równie piękne, co niebezpieczne. Lawa strzelająca w powietrze na kilkanaście metrów, dym, ogień. Wszystko to wygląda pięknie, ale z daleka. A jak z bliska, to w specjalnym kombinezonie, który odbija część żaru z wulkanu. Sensownym pomysłem byłoby wysłanie robota z kamerą na prawie samobójczą misję. Na szczęście dzięki tanim dronom takie misje są już zasięgu ręki.

Eric Cheng wybrał się do Islandii w sierpniu tego roku, aby sfilmować erupcję wulkanu Bárðarbunga. Do nakręcenia filmu użył zwykłego drona DJI Phantom II z przyczepioną kamerą GoPro. Ani dron, ani kamera nie posiadał żadnych zabezpieczeń chroniących przed wysokimi temperaturami, co mogło się źle skończyć.

Zadziwiające, co można osiągnąć za pomocą tego niezbyt drogiego zestawu. Ostatnie sceny są szczególnie piękne. Oglądajcie na pełnym ekranie i koniecznie w HD.

W czasie kręcenia ostatnich scen, kiedy dron bardzo zbliżył do wulkanu, temperatura była tak wysoka, że stopiła przednią część GoPro. Na szczęście udało się odzyskać nakręcony materiał. O tym i innych przygodach podczas kręcenia filmu, możecie dowiedzieć się z wywiadu z Ericiem Chengiem przeprowadzonym przez ekipę Tested.

Podobne wpisy